Mendel Gdański - streszczenie

Data: 5 lutego 2009. Autor: admin.
Kategoria: Streszczenia, Streszczenie.

Głównym Bohaterem jest sześćdziesięcioletni człowiek pochodzenia żydowskiego, który mieszka w Warszawie, gdzie posiada swój zakład introligatorski. Wychowuje on dodatkowo swego wnuczka Jakuba, którego mama, a jego córka niestety zmarła i pozostawiła swojego synka samego. Kiedy w mieście rozpoczynają się szerzyć antysemickie nastroje. Mendel cały czas nie dowierza, że możliwe jest aby mu także coś mogło zaszkodzić, a w szczególności jego ukochanemu wnusiowi. Czuje się bardzo bezpiecznie w swym mieście, w którym pracował uczciwie przez całe swoje życie, z mieszkańcami którego przez 60 lat swego życia dzielił ciężkie chwile związane z powstaniem, uciskiem i prześladowaniem z strony zaborcy. Od lat też jest ogólnie szanowany przez swych klientów oraz sąsiadów, zarówno tych bliższych, jak i tych dalszych.

Jego opinia wśród ludzi jest całkowicie nieposzlakowana, a on sam możemy pochwalić się ogromną uczciwością i pokojowym nastawieniem do każdego, obojętnie jakiego jest wyznania i rasy. Uczy swojego wnuka i przekazuje wiedze, że ten nie może uciekać, kiedy ktoś nazywa go Żydem, gdyż istotnie nim jest i taka jest prawda, co wcale nie oznacza, że jest on kimś gorszym. Sąsiedzi podpowiadają mu, że przed napaścią może uchronić go krzyż postawiony na widoku, w oknie.

On jednak nie wstydzi się swojego pochodzenia i nie korzysta z rady, która sprzeczna jest z jego wyznaniem. Niestety, rozruchy w całym mieście zaczynają przybierać coraz bardziej niebezpieczną formę. Pewnego dnia większa grupa antysemitów podchodzi do mieszkania Mendela, a on z pełną odwagą wychodzi do nich wraz z wnuczkiem stając w otwartym oknie, co całkowicie rozjusza przybyłych. Ktoś rzuca kamień, która trafia w głowę Jakuba, przed dalszymi atakami są oni jednak bronieni dzięki pomocy sąsiadów i pewnego, młodego studenta. Po wydarzeniach tych, które miały miejsce, w starym Mendelu całkowicie umiera serce do tego miasta. Traci on jakiekolwiek poczucie wspólnoty z mieszkającymi tu ludźmi, z którymi bardzo się zżył przez tyle lat i to trudnych lat. Nie czuje już więzi z miejscem, które przez cały czas uważał za swe rodzinne gniazdo.

Komentarze.

Skomentuj

Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.